środa, 17 kwietnia 2013

Rozdział 4...

    - Zostawiłam go gdy wpadł w kontakt z narkotykami i dowiedziałam się gdzie pracuje.W rzeźni koni.Nie mogłam być z kimś , kto zabija bezbronne zwierzęta.Pewnego dnia gdy  chciał pokazać mi jak pracuje,od razu uciekłam,ale przy tym zabrałam ze sobą Dragona którego chciał zabić.Miałby  z niego dobry zarobek.Od tamtego dnia próbuje się na mnie zemścić.
-Oh, już rozumiem!
-Teraz wiesz już wszystko.
-Dobrze,teraz chodźmy już spać.Jestem bardzo zmęczona.-Odrzekła Sophie-Obydwie przywiązały konie do drzewa i położyły się spać.
                                                      ....................................
   Następnego ranka mama Sophie zauważyła że córka gdzieś zniknęła.Bardzo się przestraszyła ponieważ wiedziała że stoi za tym Fler . Od razu wyruszyła z końmi na poszukiwanie dziewczynki.Szukała jej bardzo długo,lecz nie mogła jej znaleźć.Pomyślała że może  i zatrzymał się w swojej pracy.Miał tam stary zakątek gdzie nikt nie miał dostępu.Wybrała się tam ,a to co zobaczyła zapewne zapamiętała do końca życia.Była to jej córka siedząca na krześle elektrycznym.Wyglądała jak nieżywa.Alicja strasznie się przestraszyła.Nigdy nie myślała że spotka ją coś tak okropnego.Podeszła do niej i okazało się że to tylko manekin,a za nim wisiał list od Flera który brzmiał tak:
                                                          Droga Alicjo!
          Wiedziałem że tu przyjdziesz więc postanowiłem spłatać Ci figla z twoją sztuczną córką.Hehehe! Tak naprawdę jest ona zemną na górze Darfer.Jak wiesz jest tam wielki wodospad z którego zrzucę Sophie jeśli nie przyniesiesz mi 100 tysięcy które dostałbym ,gdybyś nie porwała Dragona.Zapewne potraktujesz to bardzo poważnie więc mam dla Ciebie jeszcze jedną niespodziankę.Gdy się odwrócisz ujrzysz stado pająków,jaszczurek i pszczół.Mam nadzieję że jednak do nas przyjdziesz.
                                                                                                 Pozdrawiam,Fler.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz